To co warto czytać

Idealne warunki do zdawania egzaminu na prawo jazdy.

15.09.2010, godzina 00:17

Przejdźmy do samego egzaminu. Po naszych perypetiach z nauczycielem nadeszła pora na konfrontacje z egzaminatorem. Można to czasem określić jako spotkania trzeciego stopnia. Nie powinno być czasem tak, że siedzę w aucie, nikt na mnie nie wrzeszczy, jestem rozluźniony, kamery mnie nie onieśmielają ponieważ są tak niewidoczne że ich nie widzę, wszyscy w koło pomagają mi na drodze, stres to nie jest to o czym teraz myślę. Doskonałym rozwiązaniem jakby to Pan robot mnie kontrolował. Wystarczyłby program podłączony do gps mówiący mi gdzie mam jechać. Dzięki zamontowanym kamerom byłby w stanie ocenić czy popełniłem błąd czy nie. Ciekawe czy takie rozwiązanie pomogłoby czy zaszkodziło kursantom.

Każdy egzamin w życiu wiąże się ze stresem. Wydaje mi się, że nawet matura tak nie stresuje jak egzamin na prawo jazdy. Dostajesz dreszczy na samą myśl o zbliżającym się terminie egzaminu.

Jak zaradzić temu problemowi?? Chyba to niemożliwe, ponieważ jest tak dużo firm uczących jeździć, które potrzebują nowych nauczycieli, że kwalifikacje, doświadczenie, umiejętność rozmowy z kursantem odchodzą w zapomnienie. Umiesz siedzieć na pupie to umiesz jeździć z kursantem.

Jak powinien wyglądać idealny egzamin na prawo jazdy? Nauka jazdy to pewien proces. Na kursie otrzymujemy jedynie podstawy. Bardzo często ten Pan siedzący koło nas po prostu śpi bądź jest 3d, najzwyklejszą wirtualną nawigacją gps. Słyszysz tylko: nosz qr.., uważaj na babcię, skręć w lewo, uważaj!!, skręć w prawo, jedź prosto itd. Czy to powoduje, że czujesz się komfortowo ucząc się jeździć autem?? {Nie sądzę.